• +48 533 367 799

Mieszkańcy śląskiego miasta złożyli wniosek przeciwko „kopciuchom”

Według inicjatorów akcji większość mieszkańców dzielnicy Przełajka wymieniła już stare kotły, ponosząc związane z tym koszty.

Mieszkańcy śląskiego miasta złożyli wniosek przeciwko „kopciuchom”

Grupa mieszkańców Siemianowic Śląskich postanowiła podjąć działania w sprawie jakości powietrza w swojej okolicy i wspólnie wystąpiła do władz miasta z wnioskiem o wszczęcie postępowań administracyjnych wobec instalacji grzewczych, które mogą naruszać przepisy uchwały antysmogowej. Do prezydenta miasta trafił wniosek podpisany przez 24 mieszkańców wskazujący 12 kominów, z których – według wnioskodawców – wydobywają się zanieczyszczenia zatruwające powietrze w okolicy. Sprawą zajmuje się obecnie Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta.

Według inicjatorów akcji większość mieszkańców dzielnicy Przełajka dostosowała już sposób ogrzewania swoich domów do obowiązujących przepisów i wymieniła stare kotły, ponosząc związane z tym koszty. Podkreślają, że ich celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której także pozostali właściciele przestarzałych pieców zastosują się do obowiązujących regulacji. Jak wskazują, w okresie jesienno-zimowym w okolicy wielokrotnie odnotowywane są przekroczenia dopuszczalnych norm pyłów zawieszonych, a dym z kominów jest uciążliwy dla mieszkańców. W ich ocenie działania podejmowane wspólnie z urzędem miasta mogą skłonić właścicieli nielegalnych już instalacji do wymiany urządzeń grzewczych. – Akcję zamierzamy powtarzać w kolejnych latach, aż do eliminacji ostatniego nielegalnego kotła. Chodzi o zdrowie i jakość życia nas wszystkich. W okresie jesienno-zimowym w naszej dzielnicy normy dla pyłów zawieszonych przekraczają akceptowalny poziom kilkanaście razy. Smród z kominów jest nie do zniesienia. Kopciuchy muszą w końcu przestać nas truć – tłumaczy jeden z inicjatorów wniosku.

Jak zwraca uwagę Polski Alarm Smogowy, sprawa z Siemianowic Śląskich jest prawdopodobnie pierwszym w Polsce przypadkiem, gdy z takim wnioskiem wystąpiła bezpośrednio grupa mieszkańców. Dotychczas o wszczynanie postępowań w tym trybie, wynikającym z przepisów Prawa ochrony środowiska, wnioskowały przede wszystkim organizacje społeczne zajmujące się problematyką jakości powietrza.

Emil Nagalewski z Polskiego Alarmu Smogowego podkreśla, że coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego, jak ważne jest prawo do czystego powietrza. – Dlatego bardzo ważne jest, że prezydent potraktował wniosek mieszkańców poważnie i zdecydował o wszczęciu postępowania. To odpowiedzialna i dobra decyzja. Równie ważna jest postawa samych mieszkańców, którzy zdecydowali się wspólnie wystąpić w tej sprawie. To przykład troski o wspólne dobro, jakim jest wolne od zanieczyszczeń i bezpieczne dla zdrowia powietrze – komentuje.

Eksperci zwracają uwagę, że obowiązujące przepisy pozostawiają organom samorządu ograniczone pole manewru. Zdzisław Kuczma z Rybnickiego Alarmu Smogowego przypomina, że orzeczenia sądów administracyjnych wskazują jasno, iż w przypadku potwierdzenia podczas kontroli eksploatacji instalacji niezgodnej z uchwałą antysmogową gmina ma obowiązek wydać decyzję nakazującą ograniczenie negatywnego oddziaływania na środowisko. – Wyroki sądów, w tym szczególnie wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 2023 r. i Naczelnego Sądu Administracyjnego z tego roku, pokazują jasno, że jeśli w trakcie oględzin we wskazanych lokalizacjach zostanie potwierdzone eksploatowanie instalacji niezgodnej z uchwałą antysmogową, to organ gminy nie ma wyboru i musi wydać decyzję nakazującą ograniczenie negatywnego oddziaływania na środowisko. W praktyce oznacza to konieczność wymiany takiego urządzenia – zaznacza.

Zdaniem Polskiego Alarmu Smogowego sprawa z Siemianowic Śląskich może stać się ważnym precedensem pokazującym, że mieszkańcy mogą korzystać z dostępnych narzędzi prawnych w działaniach na rzecz poprawy jakości powietrza. Jeśli prowadzone postępowania potwierdzą naruszenie przepisów uchwały antysmogowej, właściciele wskazanych instalacji będą musieli dostosować sposób ogrzewania do obowiązujących regulacji. Dla lokalnej społeczności to sygnał, że przepisy antysmogowe mogą być realnym instrumentem ochrony zdrowia i środowiska.

fot. Google Gemini
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka