• +48 533 367 799

Wiek emerytalny nie będzie podniesiony. Rząd chce zachęcać do dłuższej pracy

Marlena Maląg wskazała, że bezrobocie w Polsce jest bardzo niskie, dlatego wiedza i doświadczenie starszych osób na rynku pracy jest potrzebne.

Wiek emerytalny nie będzie podniesiony. Rząd chce zachęcać do dłuższej pracy

Ukazał się raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) o stanie polskiej gospodarki. Z dokumentu wynika m.in., że Polska z powodzeniem poradziła sobie z wyzwaniem napływu obywateli Ukrainy do kraju, a dzięki wdrożonym rozwiązaniom polityki fiskalnej udało się znacząco ograniczyć negatywny wpływ pandemii i inwazji Rosji na Ukrainę na polską gospodarkę. Zalecono też wydłużenie wieku emerytalnego i jego zrównanie dla obu płci. W raporcie zwrócono uwagę, że przyszli emeryci będą pobierać coraz niższe świadczenia w porównaniu ze średnią płacą.

Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg zapowiedziała, że takie działania, jak podwyższenie wieku emerytalnego, nie zostaną podjęte. – Wydłużenie wieku emerytalnego i zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, które nastąpiło za czasów Platformy Obywatelskiej, przede wszystkim powodowało, że Polakom kazano pracować tak naprawdę aż do śmierci – zaznaczyła w "Kwadransie politycznym" TVP 1. Na uwagę, że ludzie żyją dłużej niż 67 lat, minister odparła, że rząd Zjednoczonej Prawicy, przywracając wiek emerytalny 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, dał "przywilej wyboru". – Nie trzeba przechodzić, kiedy wiek emerytalny osiągniemy. Stosujemy przede wszystkim zachęty do dłuższej pracy – podkreśliła minister.

Marlena Maląg wskazała, że bezrobocie w Polsce jest bardzo niskie, dlatego wiedza i doświadczenie starszych osób na rynku pracy jest potrzebne. – Wprowadziliśmy PIT-0 dla seniorów, czyli dla tych osób, które osiągnęły wiek emerytalny, ale nadal pracują. Te osoby nie mają odprowadzonego podatku do 85 tys. plus 30 tys. kwoty wolnej. Jest to bardzo korzystne, bo składki są w pełni odprowadzone – powiedziała. Szefowa MRiPS zaznaczyła również, że w czasach, kiedy wiek emerytalny był wydłużony do 67. roku życia, ponad 80% osób, które go osiągnęły, przechodziło na emeryturę. Dziś jest to ok. 60%, a pracujących seniorów jest ponad 800 tys. – Potrzebne są ręce do pracy, potrzebne są doświadczone osoby, które wprowadzają młode osoby na rynek pracy i my tę zasadę będziemy realizować – podkreśliła.

Odnosząc się do kwestii różnicy wieku w przejściu na emeryturę kobiet i mężczyzn, minister Maląg wyjaśniła, że chodzi tu o wysokość przyszłej emerytury. – Mamy system emerytalny oparty na tzw. systemie zdefiniowanej składki. Reforma, która była przeprowadzona w 1999 r., a na której nasz system jest oparty, polega na tym, że ilość zgromadzonych środków decyduje o tym, jaką będziemy mieli emeryturę, ale wpływa na to także długość życia – wyjaśniła. – Kobiety żyją dłużej, a więc ich emerytura z zasady jest niższa niż emerytura mężczyzn, więc zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn pewnie w ocenie ekspertów europejskich ma służyć do tego, żeby wyrównać te świadczenia. W Polsce różnica w wynagrodzeniach, czyli tzw. luka płacowa między kobietami a mężczyznami jest niższa niż średnia w Unii Europejskiej – zaznaczyła szefowa MRiPS.

fot. freepik.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka