• +48 533 367 799

Cztery lata od wybuchu wojny: Jak uchodźcy z Ukrainy zmienili polski rynek pracy

Obecnie w Polsce przebywa ok. 1,58 mln obywateli Ukrainy. 40% z nich planuje pozostać w Polsce na stałe.

Cztery lata od wybuchu wojny: Jak uchodźcy z Ukrainy zmienili polski rynek pracy

24 lutego minęły cztery lata od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Diametralnie zmieniło to sytuację geopolityczną w Europie, a także wywarło silny wpływ na polski rynek pracy i relacje społeczne. Zdaniem ekspertów po czterech latach wojny można mówić o stabilizacji skali migracji, przechodzeniu od rozwiązań nadzwyczajnych do systemowych i stopniowym ochładzaniu nastrojów społecznych.

Z danych Urzędu ds. Cudzoziemców wynika, że obecnie w Polsce przebywa ok. 1,58 mln obywateli Ukrainy. Większość z nich korzysta z ochrony czasowej, co potwierdza nadanie numeru PESEL na podstawie przepisów przyjętych w marcu 2022 r. – w tym trybie zarejestrowano 992 tys. osób. Ponadto 479 tys. Ukraińców posiada zezwolenia na pobyt czasowy, a ok. 100 tys. ma prawo stałego pobytu lub status rezydenta długoterminowego Unii Europejskiej. Jeśli chodzi o legalnie pracujących obywateli z Ukrainy, pod koniec grudnia 2025 r. w statystykach ZUS było ich w sumie ponad 857 tys. 

Jak przypomina Krzysztof Inglot, prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu i założyciel Personnel Service, ekspert rynku pracy, wprowadzone w 2022 r. rozwiązania prawne umożliwiły szybkie zalegalizowanie pobytu uchodźców oraz zapewniły im dostęp do rynku pracy, edukacji i ochrony zdrowia. – Podpisany przez prezydenta projekt ustawy Rady Ministrów częściowo wygasza te rozwiązania, co stanowi naturalne przejście z trybu nadzwyczajnego do systemowego oraz ujednolicenie zasad zgodnie z dyrektywami UE, zwiększając przewidywalność całego systemu. Wyzwaniem pozostaje obowiązek potwierdzenia tożsamości ważnym dokumentem podróży do 31 sierpnia 2026 r. przez osoby, które uzyskały PESEL UKR na podstawie oświadczenia – brak weryfikacji będzie oznaczał unieważnienie statusu UKR i utratę ochrony czasowej – wskazuje ekspert.

Z badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że 40% Ukraińców planuje pozostać w Polsce na stałe. Jednocześnie „Barometr Polskiego Rynku Pracy” opracowany przez Personnel Service pokazuje, że 14% osób przebywających obecnie w Ukrainie deklaruje gotowość do trwałej relokacji do Polski. Obecność obywateli Ukrainy jest już wyraźnie widoczna na rynku pracy. Według danych „Barometru...” 28% przedsiębiorców zatrudnia pracowników z Ukrainy, a najczęściej dotyczy to dużych firm, w których odsetek ten sięga 46%. W przypadku średnich przedsiębiorstw jest to 32%, natomiast wśród małych – 6%.

Badania pokazują jednocześnie zmiany w relacjach społecznych. 64% Ukraińców deklaruje pozytywną lub bardzo pozytywną opinię o Polsce i Polakach, choć jest to mniej o 6 p.p. w porównaniu z poprzednią edycją badania. Częściej odpowiadały tak kobiety (69%) niż mężczyźni (56%). Z drugiej strony 24% Polaków przyznaje, że ich stosunek do Ukraińców uległ pogorszeniu, co oznacza wzrost o 6 p.p. rok do roku. – Dane pokazują więc utrzymujący się trend osłabienia sentymentu, co ma również przełożenie na postrzeganie pracowników z Ukrainy na rynku pracy – zwracają uwagę eksperci Personnel Service.

Większość Polaków nie obawia się jednak utraty pracy z powodu napływu migrantów – taką opinię wyraża 73% badanych. Więcej wątpliwości dotyczy wpływu migracji na poziom wynagrodzeń. 41% respondentów uważa, że obecność pracowników z Ukrainy może spowalniać wzrost płac, podczas gdy 32% nie dostrzega takiej zależności.

Krzysztof Inglot podkreśla, że po czterech latach od wybuchu wojny obecność uchodźców w Polsce przestała mieć wyłącznie charakter kryzysowy i humanitarny, a stała się elementem długofalowych procesów demograficznych i gospodarczych. – Ukraińcy wypełnili istotne luki kadrowe, ustabilizowali wiele sektorów i w naturalny sposób stali się częścią rynku pracy. Jednocześnie obserwujemy zmianę nastrojów społecznych oraz większą presję regulacyjną, co oznacza, że wchodzimy w etap zarządzania migracją, a nie reagowania na kryzys. Kluczowe będzie utrzymanie równowagi między potrzebami gospodarki, a bezpieczeństwem systemu, zwłaszcza że spadek dostępności mężczyzn z Ukrainy powoduje, że do naszego kraju przyjeżdżają obywatele innych krajów – podsumowuje ekspert.

Czytaj także: Co siódma nowa firma zakładana jest przez cudzoziemców

fot. freepik.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka