• +48 533 367 799

Kontrole w przedsiębiorstwach. PIP i fiskus uznawane za najbardziej uciążliwe

Dyskusja o rozszerzeniu uprawnień PIP w zakresie przekwalifikowywania umów B2B na umowy o pracę nie spowodowała istotnych zmian w polityce zatrudnienia firm.

Kontrole w przedsiębiorstwach. PIP i fiskus uznawane za najbardziej uciążliwe

Kontrole instytucji publicznych pozostają stałym elementem funkcjonowania przedsiębiorstw w Polsce. Z najnowszych danych wynika, że w 2025 r. większość firm miała do czynienia z przynajmniej jedną wizytą organów kontrolnych, a najczęściej przeprowadzającą je instytucją była Państwowa Inspekcja Pracy.

W 2025 r. 68% ankietowanych przedsiębiorców zostało objętych co najmniej jedną kontrolą. Jednocześnie zmniejszył się odsetek firm, które w ciągu roku były kontrolowane kilkukrotnie przez różne instytucje. Wynika tak z raportu Grant Thornton "Kontrole pracodawców w 2025 roku". Największą aktywność wykazała Państwowa Inspekcja Pracy, której kontrolę zadeklarowało 38% badanych przedsiębiorstw. Niewiele rzadziej wizyty kontrolne przeprowadzał sanepid, a w dalszej kolejności wskazywano organy podatkowe. Rzadziej wymieniano Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W ubiegłym roku ZUS sprawdził 20% firm, co oznacza spadek o 13 p.p. w porównaniu z 2024 r.

Przedsiębiorcy wskazują, że najbardziej uciążliwe były kontrole prowadzone przez organy podatkowe oraz PIP. Jednocześnie w porównaniu z 2024 r. zmniejszył się odsetek firm oceniających działania tych instytucji jako szczególnie problematyczne. – Nasze doświadczenia pokazują, że ZUS wciąż jest jednym z najbardziej wymagających organów. Wynika to w szczególności z różnic w interpretacjach oraz podejściu poszczególnych oddziałów i inspektorów. W efekcie nawet w sytuacjach, które z pozoru wydają się oczywiste, nadal często musimy informować klientów, że „to zależy” i rekomendować uzyskiwanie indywidualnych zabezpieczeń dla stosowanych rozwiązań – komentuje Magdalena Marcinowska, partner w Departamencie Outsourcingu Grant Thornton.

Z badania wynika również, że popularność współpracy w formule B2B wśród firm pozostaje na podobnym poziomie jak w poprzednim roku. 58% dużych i średnich przedsiębiorstw deklaruje, że nie współpracuje z osobami na podstawie takich kontraktów, z kolei 34% wskazuje, że korzysta z tej formy współpracy. Wzrosła natomiast liczba pracodawców, którzy nie potrafili jednoznacznie określić skali wykorzystania umów B2B w swojej organizacji. W 2025 r. odsetek takich odpowiedzi wyniósł 8%, podczas gdy rok wcześniej było to 3%.

Analiza struktury zatrudnienia pokazuje, że dyskusja o rozszerzeniu uprawnień PIP w zakresie przekwalifikowywania umów B2B na umowy o pracę nie spowodowała istotnych zmian w polityce zatrudnienia firm. Zmniejszył się udział przedsiębiorstw, w których kontrakty B2B stanowią mniej niż 10% wszystkich form współpracy (z 64,9% do 59%), jednak jednocześnie wzrosła liczba firm, w których udział takich umów mieści się w przedziale od 10% do 25% zatrudnionych (z 18,9% do 26%). Wyraźnie zwiększyła się również grupa organizacji, w których osoby współpracujące na podstawie kontraktów B2B stanowią od jednej czwartej do połowy zatrudnionych (z 5,4% do 12%).

Eksperci wskazują, że w wielu firmach umowy B2B są wykorzystywane jako alternatywa dla umów o pracę. – Takie podejście doprowadziło do sytuacji, w której w praktyce coraz trudniej jest jednoznacznie odróżnić formę zatrudnienia oraz warunki wykonywania obowiązków. Niejednokrotnie w ramach jednego przedsiębiorstwa osoby zajmujące to samo stanowisko świadczą pracę zarówno na podstawie umowy o pracę, jak i umowy B2B. Taka sytuacja może stanowić istotny argument w toku kontroli prowadzonych w zakresie przekwalifikowania umów cywilnoprawnych – ocenia Łukasz Boszko, doradca podatkowy i menedżer w Departamencie Doradztwa Grant Thornton.

W badaniu zwrócono także uwagę na stosunek przedsiębiorców do planowanych zmian w przepisach dotyczących kompetencji PIP. Reformę częściej popierają firmy, które nie korzystają z umów B2B. Wśród przedsiębiorstw współpracujących w tej formule poparcie dla zmian jest niższe, choć spadek deklarowanego poparcia jest niewielki. W obu grupach zmniejszył się również odsetek firm jednoznacznie sprzeciwiających się planowanej reformie.

Z badania wynika także, że ewentualne wejście w życie nowych przepisów mogłoby skłonić część przedsiębiorców do weryfikacji dotychczasowych kontraktów B2B. Taką możliwość wskazał co trzeci respondent, co oznacza wzrost o 6 p.p. w porównaniu z deklaracjami z 2024 r. Jednocześnie zwiększył się odsetek przedsiębiorców, którzy oceniają, że zmiany legislacyjne nie wpłynęłyby na skalę wykorzystania umów B2B w ich firmach.

fot. freepik.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka