• +48 533 367 799

73% firm budowlanych doświadczyło kradzieży na placach budowy

Elektronarzędzia, miedź, paliwo i stal to najczęściej kradzione przedmioty na polskich budowach.

73% firm budowlanych doświadczyło kradzieży na placach budowy

Kradzieże i akty wandalizmu pozostają poważnym problemem na placach budowy w Polsce. Eksperci zwracają uwagę, że ograniczanie środków bezpieczeństwa na budowach może dodatkowo zwiększać ryzyko takich zdarzeń i wpływać na terminowość realizacji inwestycji.

Z kradzieżą zetknęło się 73,6% firm budowlanych, natomiast 60% deklaruje doświadczenia związane z wandalizmem – wynika z badania „Crime Report 2026” przygotowanego przez BauWatch. W skali Unii Europejskiej ponad 57% specjalistów z branży budowlanej uważa, iż przestępczość na placach budowy rośnie. W Polsce opinię taką wyraziło 36% respondentów. Mimo niższego odsetka wskazań praktyka pokazuje, że problem jest powszechny. – Prawie trzy czwarte polskich firm budowlanych doświadczyło przestępstw na swoich placach budowy. Wiele z nich informuje o tym, że kradzież następuje raz na kwartał, a 12% mówi, że co miesiąc. Złodzieje najczęściej kradną miedź, elektronarzędzia i materiały łatwo dostępne, które można bez trudu wynieść z placów budowy, ale co ciekawe, również surowce takie jak paliwo i stal – podkreśla Kinga Nowakowska, dyrektorka generalna BauWatch w Polsce.

W większości krajów przestępcy najczęściej kradną przenośny sprzęt o wysokiej wartości, w tym elektronarzędzia. Średnia dla UE wynosi 46,7%, natomiast w Polsce wskazało tak 49,8% pytanych firm. W kraju oprócz tego szczególnie często znikają podstawowe materiały budowlane i surowce, a paliwo i stal są kradzione wyraźnie częściej niż wynosi średnia europejska (odpowiednio 39% vs. 25% oraz 32,8% vs. 22,9%). Jednocześnie ponad połowa specjalistów z branży budowlanej przyznaje, że spotkała się z ofertami sprzedaży podejrzanych materiałów budowlanych, co może wskazywać, że część skradzionych surowców trafia ponownie do obiegu.

Raport zwraca uwagę również na inne formy przestępczej działalności wokół placów budowy. Niektóre firmy spotykają się z propozycjami płatnej „ochrony” inwestycji oferowanej przez osoby powiązane ze środowiskiem przestępczym. Z taką sytuacją zetknęło się 39% respondentów, a 18% przyznaje, że zdecydowało się zapłacić za tego typu usługi.

W Polsce problem kradzieży wewnętrznych – dokonywanych przez pracowników lub podwykonawców – jest wyraźniejszy niż w innych krajach i dotyczy co czwartej firmy (25% przy średniej europejskiej 17,8%). Rodzime przedsiębiorstwa rzadziej niż ich zachodni sąsiedzi padają z kolei ofiarą zorganizowanych grup przestępczych czy cyberataków (odpowiednio 17,7% vs. 26,5% oraz 8,2% vs. 15,5%).

Kinga Nowakowska zwraca uwagę, że skutki kradzieży na budowie nie ograniczają się jedynie do strat finansowych. – Kradzież kluczowych surowców powoduje opóźnienia w realizacji prac na budowie. To nie są tylko straty finansowe. Jeżeli nie ma paliwa, maszyny stoją. Jeżeli brakuje stali, nie ma konstrukcji. To się przekłada na konieczność ponownego zakupu, co z kolei ma wpływ na przedłużające się procesy i projekty. Budżet jest jednak ograniczony – wyjaśnia ekspertka.

Z obserwacji BauWatch wynika również, że w Polsce maleje skala stosowania tradycyjnych zabezpieczeń placów budowy. W ciągu roku wykorzystanie ochrony fizycznej spadło o 11,6 p.p., rzadziej stosowane są także ogrodzenia i systemy alarmowe (spadek o 9 p.p.). Prawie 45% ankietowanych wskazuje, że główną przyczyną są ograniczenia budżetowe – to o 11,2 p.p. więcej niż średnia europejska. – To tworzy naturalną lukę, gdzie rozwiązania inteligentne i technologiczne, takie jak wieże mobilne, mogłyby mieć zastosowanie. Widzimy jednak, że w Polsce rozwój nowoczesnych technologii również nie nadąża – komentuje Kinga Nowakowska.

fot. freepik.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka