• +48 533 367 799

ZUS i PIP zwiększają nadzór nad chorobowym i firmami

System kontroli już teraz przynosi wymierne efekty finansowe – w 2025 r. wartość wstrzymanych zasiłków chorobowych przekroczyła 45 mln zł.

ZUS i PIP zwiększają nadzór nad chorobowym i firmami

W życie wchodzi nowy model kontroli na rynku pracy, który zakłada bardziej systematyczny i wielopoziomowy nadzór nad pracownikami i pracodawcami. Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w 2025 r. przeprowadzono ponad 452 tys. kontroli osób przebywających na zwolnieniach lekarskich, w wyniku których w 28,1 tys. przypadków wstrzymano wypłatę świadczeń. Według ekspertów skala takich działań w 2026 r. może wzrosnąć.

Od 13 kwietnia zmienił się sposób kontroli zwolnień lekarskich. ZUS może obecnie prowadzić nie tylko tradycyjne wizyty kontrolne w miejscu pobytu osoby przebywającej na L4, ale także nadzór zdalny oparty na analizie danych i dokumentów. Kontrolerzy mają prawo wylegitymować osobę korzystającą ze zwolnienia, żądać wyjaśnień i sprawdzać, czy zwolnienie jest wykorzystywane zgodnie z jego celem. W praktyce możliwe jest również wykrycie sytuacji, w których osoba przebywająca na zwolnieniu wykonuje pracę zarobkową, prowadzi działalność gospodarczą lub podejmuje aktywności mogące utrudniać powrót do zdrowia.

Nowe regulacje doprecyzowują także definicję pracy zarobkowej w czasie zwolnienia lekarskiego. Za taką aktywność uznawane jest każde działanie przynoszące dochód, niezależnie od formy zatrudnienia, także wykonywane dorywczo lub bez formalnej umowy. Również działania sprzeczne z celem zwolnienia, które mogą opóźniać leczenie lub powrót do zdrowia, mogą skutkować utratą prawa do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia.

Jak wskazuje Magda Dąbrowska, prezeska Grupa Progres, zmiany oznaczają przejście od incydentalnych kontroli do systemu stałego nadzoru. – To przełomowa zmiana jakościowa. Do tej pory wielu pracowników traktowało kontrolę jako coś incydentalnego. Dziś mówimy o systemie, który działa w tle cały czas – także zdalnie. Nieprawidłowości mogą być wychwytywane szybciej i na większą skalę, nawet bez wizyty kontrolera. Dla pracodawców to również sygnał, że odpowiedzialność się rozszerza – szczególnie w firmach zatrudniających powyżej 20 osób, które same mają uprawnienia do kontroli L4. To już nie tylko rola ZUS, ale element zarządzania organizacją – komentuje ekspertka.

Statystyki pokazują, że system kontroli już teraz przynosi wymierne efekty finansowe. W 2025 r. wartość wstrzymanych zasiłków chorobowych przekroczyła 45 mln zł. Dodatkowo w wyniku ograniczenia podstawy zasiłku chorobowego i świadczenia rehabilitacyjnego po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego do poziomu 100% przeciętnego wynagrodzenia obniżono wypłaty o ponad 254 mln zł, co objęło 122,1 tys. osób. – Mówimy o realnych pieniądzach i bardzo konkretnych konsekwencjach – zarówno dla pracowników, jak i pracodawców. Skala decyzji wstrzymujących świadczenia i obniżających ich wysokość przestaje być marginalna, a zaczyna mieć systemowy charakter. W 2026 r., przy nowych uprawnieniach i coraz szerszym wykorzystaniu narzędzi cyfrowych, liczba takich decyzji może jeszcze wzrosnąć – nie tylko dlatego, że kontroli będzie więcej, ale przede wszystkim dlatego, że będą one szybsze, dokładniejsze i trudniejsze do obejścia – dodaje Magda Dąbrowska.

Kolejnym etapem zmian będzie intensyfikacja działań kontrolnych prowadzonych przez Państwową Inspekcję Pracy. Od 8 lipca inspektorzy zyskają możliwość prowadzenia kontroli zdalnych, polegających na analizie dokumentacji pracowniczej, ewidencji czasu pracy, wynagrodzeń czy zawieranych umów bez konieczności wizyty w przedsiębiorstwie. Jednocześnie kontrole terenowe pozostaną ważnym elementem nadzoru i będą prowadzone równolegle z analizą danych. – Inspekcja pracy łączy dziś dwa światy – fizyczną obecność na miejscu i analizę danych. To oznacza, że firmy mogą być sprawdzane równolegle na kilku poziomach. Kontrola nie kończy się na jednej wizycie, może mieć charakter ciągły. Żadna branża nie powinna zakładać, że jej to nie dotyczy. Nawet jeśli nie jest wprost wskazana w planie kontroli, może zostać objęta działaniami np. w zakresie czasu pracy, wynagrodzeń czy legalności zatrudnienia – podkreśla prezeska Grupy Progres.

Największe natężenie działań planowane jest w sektorze budownictwa, gdzie na ten rok przewidziano ponad tysiąc kontroli na placach budów. Inspektorzy będą sprawdzać m.in. organizację pracy, bezpieczeństwo wykonywania zadań na wysokości, zabezpieczenie terenu budowy oraz legalność zatrudnienia na każdym etapie inwestycji. Równolegle ok. 1200 pracodawców z tej branży zostanie objętych działaniami prewencyjnymi, takimi jak szkolenia i doradztwo w zakresie ograniczania wypadków przy pracy.

Działania kontrolne obejmą również inne sektory gospodarki. W rolnictwie zaplanowano ok. 240 kontroli, z czego 80 będzie związanych z tzw. warunkowością społeczną powiązaną z dostępem do środków unijnych. Inspektorzy będą weryfikować bezpieczeństwo pracy przy maszynach, sposób stosowania środków chemicznych, organizację pracy sezonowej oraz spełnianie wymogów sanitarnych i szkoleniowych. W górnictwie kontrole obejmą zarówno zakłady podziemne (19), jak i kopalnie odkrywkowe (120), a ich zakres będzie dotyczył nie tylko przepisów BHP, ale również czasu pracy, nadgodzin i prawa do odpoczynku. W sektorze leśnictwa, gdzie zaplanowano ok. 200 kontroli, inspektorzy zwrócą uwagę na prace szczególnie niebezpieczne, takie jak ścinka drzew i prace w trudnym terenie.

Kontrole obejmą także energetykę (28), gdzie sprawdzane będzie bezpieczeństwo prac przy urządzeniach elektroenergetycznych oraz stosowanie procedur wynikających z wcześniejszych wypadków w branży. Z kolei w sektorze gospodarki morskiej inspektorzy będą prowadzić działania w portach, stoczniach i przy inwestycjach hydrotechnicznych, analizując zarówno warunki pracy, jak i organizację procesów operacyjnych. W ochronie zdrowia zaplanowano 40 kontroli w podmiotach leczniczych. Inspektorzy będą oceniać m.in. narażenie pracowników na czynniki biologiczne, chemiczne i fizyczne, w tym substancje rakotwórcze, a także sprawdzać przygotowanie personelu do pracy, aktualność badań i szkoleń oraz sposób informowania pracowników o zagrożeniach.

Eksperci z Grupa Progres podkreślają, że choć lista sektorów objętych szczególnym nadzorem jest rozbudowana, kontrole mogą objąć w praktyce każdą branżę. Inspektorzy będą analizować przede wszystkim czas pracy, wynagrodzenia, legalność zatrudnienia, stosowanie umów cywilnoprawnych, samozatrudnienie i zatrudnianie cudzoziemców. Coraz większą rolę w nadzorze ma również odgrywać analiza warunków pracy w modelu zdalnym i hybrydowym.

Nowy system kontroli przewiduje także konsekwencje dla obu stron rynku pracy. Pracownicy mogą utracić prawo do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia lekarskiego, jeśli wykonują pracę zarobkową, wykorzystują L4 niezgodnie z jego celem lub utrudniają przeprowadzenie kontroli. Z kolei pracodawcy w przypadku naruszeń przepisów muszą liczyć się z mandatami do 2 tys. zł, a w przypadku powtórzenia wykroczenia do 5 tys. zł, oraz z grzywnami sądowymi sięgającymi 30 tys. zł. Najpoważniejsze naruszenia mogą prowadzić także do wstrzymania działalności przedsiębiorstwa lub skierowania sprawy do prokuratury. – Najważniejsze jest to, że odpowiedzialność jest dziś rozłożona na obie strony rynku pracy. Pracownik ryzykuje utratą świadczeń, a pracodawca – realnymi karami finansowymi i operacyjnymi. To system, który ma działać prewencyjnie, ale będzie też bezwzględny wobec nadużyć – podsumowuje Magda Dąbrowska.

fot. freepik.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka