• +48 533 367 799

Renaturyzacja rzek ogranicza skutki betonozy i miejskich wysp ciepła

W Parku im. Kilińskiego w Łodzi realizowana jest inwestycja przywracająca rzekę Lamus do naturalnego krajobrazu.

Renaturyzacja rzek ogranicza skutki betonozy i miejskich wysp ciepła

Rewitalizacja miejskich cieków wodnych stanowi dziś jedno z kluczowych wyzwań w walce ze skutkami zmian klimatycznych i postępującą betonozą. Symbolem przewartościowania podejścia do miejskiej przestrzeni stała się Łódź, gdzie rzeka Lamus, schowana w podziemnym kanale przez ponad 100 lat, wraca na powierzchnię w Parku im. Kilińskiego. Inwestycja pozwoli przywrócić naturalną rolę cieku, zwiększając bioróżnorodność i obniżając temperaturę w otoczeniu.

Lamus jest jedną z około dwudziestu łódzkich rzek, które w XIX i XX w. zostały ukryte w ceglanych kanałach. Dawniej zasilał młyny i zakłady przemysłowe, jednak wraz z rozwojem miasta i postępującym zanieczyszczeniem został skanalizowany. Pod koniec XIX w. jego nurt poprowadzono blisko dwukilometrowym kanałem, przez co rzeka utraciła swoje naturalne funkcje ekologiczne.

Obecnie realizowane prace obejmują wykonanie nowego koryta, zabezpieczenie brzegów, pielęgnację drzewostanu i budowę infrastruktury rekreacyjnej. W kolejnych etapach powstaną ścieżki, elementy małej architektury, oświetlenie i monitoring. Zakończenie inwestycji planowane jest jeszcze w 2026 r.

Projekt wpisuje się w coraz popularniejszy w Europie trend renaturyzacji rzek miejskich. Przez dziesięciolecia cieki wodne były prostowane, regulowane i przykrywane betonem, ponieważ traktowano je jako przeszkodę dla rozwoju zabudowy. Obecnie coraz więcej samorządów odchodzi od tego podejścia, uznając naturalne rzeki za ważny element systemu adaptacji miast do zmian klimatu.

Znaczenie takich inwestycji potwierdzają dane. Według Komisji Europejskiej miasta odpowiadają za ok. 70% emisji gazów cieplarnianych i zamieszkuje je ok. 75% mieszkańców Unii Europejskiej. Jednocześnie są one szczególnie narażone na skutki fal upałów i gwałtownych opadów. Z kolei Europejska Agencja Środowiska wskazuje, że uszczelnianie powierzchni poprzez betonowanie i asfaltowanie ogranicza wsiąkanie wody do gruntu, zwiększa ryzyko lokalnych podtopień i pogłębia zjawisko miejskiej wyspy ciepła.

Problem tzw. betonozy jest widoczny również w Polsce. Place, parkingi i ulice o dużym udziale nieprzepuszczalnych nawierzchni powodują, że podczas intensywnych opadów woda deszczowa bardzo szybko trafia do kanalizacji deszczowej, zamiast zasilać wody gruntowe. Instytut Ochrony Środowiska podkreśla, że zatrzymywanie deszczówki w miejscu opadu poprzez tworzenie terenów zielonych, ogrodów deszczowych, niecek retencyjnych czy odkrywanie rzek zmniejsza ryzyko podtopień, poprawia wilgotność gleby oraz obniża temperaturę otoczenia.

Polska znajduje się wśród krajów o najniższych zasobach wody przypadających na mieszkańca w Unii Europejskiej, a zmiany klimatyczne dodatkowo pogłębiają ten problem. Kraj dysponuje rocznie ok. 60 mld m³ odnawialnych zasobów wody słodkiej, jednak w okresach suszy wartość ta spada poniżej 40 mld m³. W przeliczeniu na mieszkańca oznacza to poziom od 1,1 do 1,6 tys. m³ rocznie, czyli poniżej progu bezpieczeństwa wodnego określonego przez ONZ na poziomie 1,7 tys. m³. W praktyce oznacza to rosnące ryzyko niedoborów wody. Retencjonowanie każdej możliwej ilości wody opadowej w miastach staje się więc jednym z kluczowych elementów gospodarowania zasobami wodnymi.

Przywracanie rzek do naturalnych koryt pozwala jednocześnie zwiększyć bioróżnorodność, poprawić jakość wód i stworzyć atrakcyjne przestrzenie rekreacyjne. Inwestycja w Łodzi pokazuje, że dawne cieki wodne mogą ponownie stać się ważnym elementem miejskiego krajobrazu i jednocześnie wspierać miasta w przystosowaniu się do coraz bardziej odczuwalnych skutków zmian klimatu.

Czytaj także:

Niedobór wody zagrożeniem dla gospodarki. Polska stoi przed poważnym wyzwaniem

Betonoza zagrożeniem dla zdrowia i życia mieszkańców

fot. UM Łódź
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka