Zmiany klimatu i pogarszający się stan środowiska coraz wyraźniej przekładają się na zdrowie mieszkańców Europy. Według Światowej Organizacji Zdrowia są one przyczyną 20–25% wszystkich zachorowań w Europie.
– Zmiany klimatu wpływają na zdrowie ludzi na całym świecie. W Polsce również możemy to odczuwać. Przede wszystkim są to różnego rodzaju anomalie, począwszy od ekstremalnych upałów, poprzez nagłe powodzie, po zmiany kwitnienia roślin – podkreśla Joanna Węgrzynowska, pełnomocniczka zarządu ds. ESG w Lux Med.
WHO wskazuje, że zmiany klimatu zagrażają podstawowym warunkom niezbędnym do życia, takim jak dostęp do czystego powietrza, bezpiecznej wody pitnej, żywności i odpowiednich warunków mieszkaniowych. Wzrost średnich temperatur sprzyja również rozprzestrzenianiu się chorób klimatozależnych. Organizacja prognozuje, że w latach 2030–2050 zmiany klimatu mogą powodować około 250 tys. dodatkowych zgonów rocznie na świecie z powodu m.in. niedożywienia, malarii i stresu cieplnego. Szacowane bezpośrednie koszty zdrowotne związane z tym zjawiskiem mają wynosić od 2 do 4 mld dolarów rocznie do 2030 r.
Rosnące temperatury już dziś mają poważne konsekwencje dla zdrowia Europejczyków. WHO podaje, że w ciągu ostatnich czterech lat z powodu upałów zmarło w Europie ponad 200 tys. osób. Z kolei według raportu „Lancet Countdown” tylko w 2024 r. liczba zgonów związanych z wysokimi temperaturami sięgnęła blisko 63 tys. Najbardziej narażone na skutki fal upałów są dzieci, seniorzy i osoby cierpiące na choroby układu krążenia.
Problemem pozostaje także zanieczyszczenie powietrza. Europejska Agencja Środowiska szacuje, że w 2023 r. długotrwała ekspozycja na pył zawieszony, ozon i dwutlenek azotu w stężeniach przekraczających zalecenia WHO przyczyniła się odpowiednio do ok. 206 tys., 71 tys. i 56 tys. przedwczesnych zgonów w Europie. Według WHO zanieczyszczenie powietrza odpowiada za ok. 7 mln zgonów rocznie na świecie, z czego blisko 46 tys. przypada na Polskę.
Zmieniający się klimat wpływa również na osoby cierpiące na alergie. – Zmiany schematów kwitnienia roślin mogą się np. przejawiać w ten sposób, że okres kwitnienia się przedłuża i wtedy cierpią alergicy. Mówi się też o zjawisku tzw. depresji klimatycznej. Osoby, które w perspektywie czasu widzą te zmiany, zauważają, że niestety z roku na rok wygląda to coraz gorzej, czują lęk o to, jak będzie wyglądać przyszłość – wskazuje Joanna Węgrzynowska.
W maju paneuropejska Komisja WHO ds. Klimatu i Zdrowia zaapelowała o formalne uznanie zmian klimatu za jedno z kluczowych zagrożeń dla bezpieczeństwa zdrowotnego. Według ekspertów obowiązujące regulacje nie odpowiadają skali wyzwań, a brak odpowiednich mechanizmów sprawia, że problem nie jest traktowany z należytą powagą. Komisja wezwała też do przekształcenia systemów ochrony zdrowia tak, aby były bardziej odporne na skutki zmian klimatu i jednocześnie ograniczały własny wpływ na środowisko.
– Sektor ochrony zdrowia może odegrać bardzo dużą rolę w budowaniu świadomości, przede wszystkim zdrowotnej, w edukacji na temat tego, że zdrowie ludzi jest związane z tym, w jakim środowisku przebywają. Trudno sobie wyobrazić, że w miastach, w których nie ma parków, zieleni, gdzie jakość powietrza jest kiepska, mogą żyć zdrowi ludzie, żyć długo i szczęśliwie – tłumaczy ekspertka. Raport Europejskiej Agencji Środowiska pokazuje, że od 56% do 95% mieszkańców europejskich miast jest narażonych na poziomy zanieczyszczeń przekraczające wytyczne WHO dotyczące jakości powietrza z 2021 roku.
W odpowiedzi na te wyzwania realizowane są inicjatywy wspierające zdrowy styl życia i poprawę środowiska. Jednym z takich przedsięwzięć jest program Healthy Cities, który zachęca mieszkańców do codziennej aktywności fizycznej. Istotnym narzędziem oceny jakości życia w miastach pozostaje również Indeks Zdrowych Miast przygotowywany przez Lux Med we współpracy ze Szkołą Główną Handlową. Analiza obejmuje blisko 70 wskaźników dotyczących m.in. jakości powietrza, infrastruktury rowerowej, gospodarki ściekowej oraz poziomu zanieczyszczeń, pozwalając monitorować postępy samorządów w zakresie tworzenia zdrowszego środowiska.
Najnowsza edycja indeksu wskazuje na stopniową poprawę sytuacji w wielu obszarach. W 2024 r. średnioroczne stężenie pyłu PM10 w badanych miastach po raz pierwszy spadło poniżej poziomu 20 µg/m³. Ograniczono również zanieczyszczenie ścieków przemysłowych, wzrósł udział odpadów zbieranych selektywnie, a różnice pomiędzy miastami w zakresie większości wskaźników środowiskowych uległy zmniejszeniu. Jednocześnie rozwijana jest infrastruktura rowerowa i promowany jest bardziej zrównoważony transport. Autorzy raportu zwracają jednak uwagę, że postępująca zabudowa mieszkaniowa ogranicza możliwości zwiększania powierzchni terenów zielonych, które w ostatnich latach utrzymują się na zbliżonym poziomie.
fot. magnific.com
oprac. /kp/
Rynek pracy / Edukacja








