• +48 533 367 799

Technologia zmieniła rynek pracy. Kompetencje cyfrowe coraz ważniejsze

Dzięki rozwiązaniom chmurowym i mobilnym zespoły w firmach mają możliwość szybkiej i łatwej komunikacji. Średnio co trzecie przedsiębiorstwo w Polsce docelowo planuje połączenie pracy zdalnej z wykonywaniem zadań w siedzibie firmy.

Technologia zmieniła rynek pracy. Kompetencje cyfrowe coraz ważniejsze

W 2020 r., wraz z wybuchem pandemii COVID-19, zaczęła się największa od czasów II wojny światowej transformacja umiejętności pożądanych na rynku pracy. W obliczu przyspieszającej rewolucji technologicznej firmy szukają pracowników dysponujących zarówno kompetencjami miękkimi, jak i zaawansowanymi umiejętnościami cyfrowymi. 67% Polaków pozytywnie ocenia swoją biegłość w korzystaniu z technologii w życiu zawodowym, jednocześnie siedmiu na dziesięciu ogólnie pozytywnie ocenia wpływ rozwoju technologii na rynek pracy w ostatnich latach – wynika z ubiegłorocznego raportu Pracuj.pl „Cyfrowa ewolucja kariery”.

65% Polaków uważa z kolei, że kompetencje cyfrowe będą odgrywać coraz ważniejszą rolę na rynku pracy, a 60% ocenia, że osobom biegłym w nowych technologiach będzie łatwiej o podwyżki i awanse. – Technologia diametralnie zmieniła rynek pracy i zmienia go dalej. Na pewno zamknięcie nas w domach, z komputerem, na czas pandemii COVID-19, spotykanie się poprzez ekrany bardzo mocno przyspieszyło ten rozwój – ocenia Małgorzata Ohme, psycholożka i dziennikarka. – Technologia to coś bardzo wspierającego, otwiera bardzo szerokie możliwości, np. to, że możemy dzisiaj pracować z każdego miejsca, sięgać po specjalistów z najdalszego zakątka świata, nie musimy się kierować dostępnością fizyczną – dodaje.

Już dziś dzięki rozwiązaniom chmurowym i mobilnym zespoły w firmach mają możliwość szybkiej i łatwej komunikacji. Średnio co trzecie przedsiębiorstwo w Polsce docelowo planuje połączenie pracy zdalnej z wykonywaniem zadań w siedzibie firmy. Natomiast wśród pracowników 43% uważa, że jesteśmy świadkami końca ery, w której praca na etat była wykonywana w sztywnych ramach czasowych od godziny 9:00 do 17:00.

Jak podkreśla ekspertka, praca zdalna, która była pewnego rodzaju przymusem na początku pandemii, teraz stała się pożądaną opcją. Nie jest jednak powiedziane, że jest to rozwiązanie korzystne dla wszystkich. Wśród minusów wymieniane są m.in. obniżenie efektywności komunikacji spowodowane brakiem spotkań twarzą w twarz czy utracone więzi z kolegami z pracy. Z drugiej strony pozwoliła się ona pokazać pracownikom od bardziej spontanicznej, ale też bardziej domowej strony, nauczyła ich elastyczności, nieprzewidywalności i dystansu.

– Najważniejsze jest to, żeby człowiek miał wybór. Czasem nam się wydaje, że w pracy zdalnej byłoby nam lepiej, ale potem okazuje się, że nie jesteśmy zbyt dobrze zorganizowani. Natomiast jeśli weźmiemy pod uwagę swoje zasoby i możliwości, może się okazać, że będziemy bardziej efektywni na Bali niż w Warszawie albo na odwrót. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Ilu ludzi, tyle modeli pracy. I cudownie byłoby, żeby każdy miał możliwość wyboru – podkreśla Małgorzata Ohme.

Trend pracy zdalnej i rozwoju cyfryzacji jest dziś bardzo widoczny zwłaszcza wśród młodego pokolenia, które szuka elastycznych, dopasowanych do swojego stylu życia form zatrudnienia. – To oni dzisiaj na rozmowach rekrutacyjnych pytają, czy mogą pracować z dowolnego miejsca. Uważam, że mają prawo o to pytać i ci, którzy są dobrymi ekspertami, mają prawo wymagać, żeby pracować w takich warunkach, które sprzyjają ich efektywności. Te warunki każdy sam powinien wobec siebie określić – mówi psycholożka.

fot. pexels.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka