• +48 533 367 799

"Czeka nas bardzo trudna zima, jeżeli chodzi o smog". Eksperci o braku węgla

Tej zimy może zabraknąć kilka milionów ton węgla kamiennego, które nie dotrą na czas.

"Czeka nas bardzo trudna zima, jeżeli chodzi o smog". Eksperci o braku węgla

– Czeka nas bardzo trudna zima, jeżeli chodzi o smog, ale w bardzo trudnej również sytuacji jest elektroenergetyka – ostrzegł Robert Tomaszewski z Polityki Insight. W jego ocenie tej zimy może zabraknąć kilka milionów ton węgla kamiennego, które nie dotrą na czas. – To będzie oznaczało, że będziemy marznąć albo będziemy palić czymś innym na przykład śmieciami, oponami, czymkolwiek, więc czeka nas bardzo trudna zima, jeżeli chodzi o smog – zauważył w rozmowie w TVN24.

Magdalena Bartecka z Polskiej Zielonej Sieci podkreśliła, że realizacja takiego scenariusza jest bardzo dużym zagrożeniem dla naszego zdrowia. – O wiele bardziej przerażająca jest zachęta, by palić czymkolwiek, więc te porady są ogromnym zagrożeniem dla życia Polek i Polaków, bo jeżeli będziemy oddychali powietrzem, które jest pełne szkodliwych pyłów zawieszonych i tak naprawdę będziemy oddychać trującym powietrzem, to na pewno będziemy mieli w statystykach to, że będą przedwczesne śmierci – oceniła.

Robert Tomaszewski zwrócił uwagę, że w bardzo trudnej sytuacji jest również elektroenergetyka. – Kopalnia Bogdanka, jedna z największych kopalni w Polsce, obniża wydobycie, elektrownie muszą sztucznie zaniżać produkcje energii elektrycznej, bo mają po prostu za mało paliwa – wskazywał. Spółka Lubelski Węgiel "Bogdanka" informowała, że w ścianie uruchomionej w 31 sierpnia nastąpił nagły i niespodziewany wzrost ciśnienia eksploatacyjnego, w wyniku czego doszło do jej zaciśnięcia.

– Mamy do czynienia z taką sytuacją, że rząd naciska na krajowe kopalnie po to, żeby zwiększać wydobycie węgla, który jest spalany w gospodarstwach domowych i rzeczywiście on jest sortowany w tych kopalniach, po to, żeby zwiększyć tą podaż, żeby gospodarstwa domowe coś do tych pieców wrzuciły, ale z drugiej strony to sprawia, że elektroenergetyka ma trudności w zdobyciu miałów. Co więcej, mamy sytuację, w której import węgla idzie przez polskie porty, które są niedostosowane do tego – zwracał uwagę ekspert. – Statki czekają na rozładowanie, mamy zbyt mało węglarek kolejowych, które mogą rozwozić węgiel z północy – tłumaczył.

Magdalena Bartecka zwróciła także uwagę, że surowiec, który dociera do polskich portów, jest złej jakości. – To jest węgiel, który jest bardzo słabej jakości, nie jest wystarczająco kaloryczny, nie jest zasiarczony. On się nie nadaje do gospodarstw – mówiła.

Do polskich portów do dziś nie dotarł węgiel zamówiony przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych. Jak poinformowała RARS, najbliższa dostawa zakontraktowanego przez nią surowca przewidziana jest na październik.

– Węgiel można kupić, można go zamówić i na rynku ten węgiel jest. Te ceny są astronomiczne, najwyższe w historii, jeżeli chodzi o tonę, ale problemem jest logistyka. Żeby dostarczyć węgiel w odpowiednich sortach, w odpowiedniej jakości, surowiec, który da się potem wykorzystać, czy to w małych ciepłowniach, czy w energetyce, czy gospodarstwach domowych, on musi być przesortowany i potem dostarczony – wyjaśniał Robert Tomaszewski. – Nawet w sytuacji, w której firmy energetyczne należące do państwa będą chwaliły się, że mamy już zapewnione miliony ton dla polskich odbiorców, może się okazać, że tego właściwego węgla nie będzie – tłumaczył.

fot. pixabay.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka