• +48 533 367 799

600 mld zł ma kosztować transformacja energetyczna w Polsce

Niezbędna modernizacja polskiej energetyki i związane z nią działania osłonowe przekraczają możliwości inwestycyjne polskich przedsiębiorstw.

600 mld zł ma kosztować transformacja energetyczna w Polsce

600 mld zł, czyli ok. 135 mld euro – tyle ma kosztować przeprowadzenie w Polsce do 2030 r. transformacji energetycznej. Brytyjska firma doradcza EY w raporcie dla Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej ostrzega, że jest to ponad 4,5 raza więcej, niż wynosi potencjał inwestycyjny największych polskich grup energetycznych.

Potrzeby inwestycyjne polskiej energetyki wraz z ciepłownictwem wyniosą tyle pod warunkiem, że w tym czasie będzie wdrażany pakiet "Fit for 55". Zakłada on m.in. zredukowanie o 55% emisji gazów cieplarnianych w stosunku do poziomów z 1990 r. EY podkreśla jednak, że wyliczenia w raporcie wskazują, iż długoterminowo skala inwestycji i wyzwań polskiej energetyki dążącej do osiągnięcia zeroemisyjności w 2050 r. może wynieść nawet 200 mld euro, czyli ponad 900 mld zł. Potencjał inwestycyjny czterech największych grup energetycznych – PGE, Enei, Tauronu i Energii – oceniono na prawie 29 mld euro. Badania brytyjskiej firmy objęły lata 2021-2030 i uwzględniły "bezpieczny, lecz już wysoki poziom zadłużenia grup". 

W dokumencie poinformowano, że wyceny zostały oparte o aktualną sytuację ekonomiczną spółek, analizę ich planów inwestycyjnych i związanych z nimi dodatkowych przepływów pieniężnych. – Oznacza to, że nawet po uwzględnieniu wielkiego zaangażowania wszystkich pozostałych uczestników rynku w modernizację sektora pozostaje do zapełnienia znacząca luka inwestycyjna – podkreślają autorzy raportu.

Jak poinformował PKEE, wysokość nakładów oznacza konieczność dofinansowania spółek energetycznych, na których spoczywa ciężar transformacji. Według niego wyliczenia EY nie pozostawiają wątpliwości, że niezbędna modernizacja polskiej energetyki i związane z nią działania osłonowe przekraczają możliwości inwestycyjne polskich przedsiębiorstw. Komitet wskazuje, że uzupełnienie luki inwestycyjnej i osiągnięcie neutralności klimatycznej będzie możliwe tylko dzięki dodatkowym funduszom, przede wszystkim z Unii Europejskiej. 

Firma EY wyliczyła jednak, że w żadnym scenariuszu środki unijne nie pokryją luki w 100%. W efekcie ma ona wynieść nie mniej niż 8 mld euro. Środki z UE będą także wykorzystane w innych sektorach gospodarki, takich jak gazownictwo i transport oraz gospodarstwa domowe. – Energetyka nie będzie jedynym beneficjentem dostępnych funduszy, a luka inwestycyjna zostanie dodatkowo pogłębiona o koszty inwestycji w tych sektorach – zaznaczają eksperci.

Wskazują też, w jaki sposób można zmniejszyć lukę. Ich zdaniem pieniądze mogą pochodzić z kilku źródeł: szacowanego na 4 mld euro potencjału inwestycyjnego przedsiębiorstw ciepłowniczych, 11 mld euro od prywatnych i zagranicznych inwestorów, 3 mld euro z samorządów, 4 mld euro od prosumentów i 7 mld euro z inwestycji sieciowych operatora przesyłowego PSE. Przy takich założeniach według EY pozostająca luka inwestycyjna sięgałaby 77 mld euro, z czego 69 mld euro może pochodzić z różnych funduszy europejskich.

fot. freepik.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka