• +48 533 367 799

Ukraińcy mierzą się z wyzwaniami na polskim rynku pracy

Większość uchodźców wojennych z Ukrainy, którzy przybyli do Polski, pracuje. Wskaźnik zatrudnienia uchodźców tutaj jest najwyższy wśród państw OECD.

Ukraińcy mierzą się z wyzwaniami na polskim rynku pracy

Polska jest jednym z państw, które przyjęło najwięcej uchodźców wojennych z Ukrainy. Zgodnie z danymi UNHCR całkowita liczba osób przybyłych do Polski wyniosła blisko 960 tys., z czego prawie 90% to kobiety i dzieci. Najliczniejszą grupę wiekową (48%) stanowią osoby w wieku 27-44 lata. Wskaźnik zatrudnienia uchodźców w Polsce jest najwyższy wśród państw Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju i wynosi 65%. Na taki wynik wpływ miała duża głównie liczba Ukraińców pracujących tutaj przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji w 2022 r. Obywatele Ukrainy najczęściej znajdują zatrudnienie jako pracownicy fizyczni, a także w turystyce i hotelarstwie, produkcji, logistyce, w sektorze IT i budownictwie. Najlepiej zarabiają uchodźcy i migranci przedwojenni pracujący w branży informatycznej i w transporcie.

Z najnowszego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Uchodźcy z Ukrainy na polskim rynku pracy: możliwości i przeszkody” wynika, że Ukraińcy mierzą się z różnorodnymi wyzwaniami na rynku pracy, często wymagającymi od nich elastyczności, odporności i adaptacji w nowym środowisku. – Dyskryminacja ze względu na narodowość nie jest zjawiskiem powszechnym. Ci, którzy jej doświadczyli lub słyszeli o incydentach noszących znamiona dyskryminacji od innych, wskazywali na niewłaściwe wynagradzanie pracy, wykorzystywanie słabszej pozycji na rynku pracy, nierówne traktowanie i obciążenie pracą oraz krzywdzące stereotypy. Uchodźcy napotykają też na trudności związane z akceptacją ich kwalifikacji i często pracują poniżej swoich umiejętności lub w szarej strefie. Mimo wyzwań i trudności trzeba podkreślić, że ukraińscy uchodźcy w Polsce dostrzegają i doceniają otrzymywane wsparcie – zarówno to zapewniane przez instytucje publiczne, jak i organizacje międzynarodowe, a w szczególności przez społeczeństwo obywatelskie – podkreśla Radosław Zyzik, starszy doradca zespołu ekonomii behawioralnej Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Eksperyment PIE polegał na wyszukiwaniu ofert pracy zamieszczanych w serwisach rekrutacyjnych i wysyłaniu na nie par CV fikcyjnych kandydatek: Polki i Ukrainki przybyłej do Polski w 2022 r. Dokumenty aplikacyjne były do siebie maksymalnie upodobnione. Wyszukiwanie ofert odbywało się na dwóch poziomach obejmujących stanowiska niższego szczebla niewymagające wyższego wykształcenia i doświadczenia oraz stanowiska specjalistyczne, które wymagały wyższego wykształcenia oraz doświadczenia. – Wyniki eksperymentu pozwalają na stwierdzenie, że w branżach niewymagających specjalistycznych kwalifikacji pracodawcy rzadziej odpowiadają na zgłoszenia do pracy nadesłane przez Ukrainki w porównaniu do CV wysłanych przez Polki. Odsetek oddzwonień na aplikacje wyniósł 27,6% dla kandydatki z Polski i 19,5% dla Ukrainki. W związku z tym istnieją przesłanki do stwierdzenia występowania potencjalnej dyskryminacji osób z Ukrainy na etapie wstępnej selekcji nadesłanych ofert. W przypadku stanowisk wymagających wyższych kwalifikacji ta różnica nie była statystycznie istotna, co nie pozwala na jednoznaczne stwierdzenie występowania dyskryminacji. Warto przypomnieć, że eksperymenty tego typu są sprawdzoną metodą wykazywania tzw. dyskryminacji statystycznej i mają wiele zastosowań. W podobnym badaniu PIE wykazał dyskryminację ze względu na wiek na polskim rynku pracy – wyjaśnia Łukasz Baszczak, starszy analityk zespołu ekonomii behawioralnej.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że kandydaci z mniejszości etnicznych, narodowych lub rasowych musieli i wciąż muszą wysłać znacznie więcej aplikacji niż kandydaci nienależący do tych grup, aby otrzymać zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną. Przykładowo w badaniu w Szwecji zaobserwowano znacznie niższy callback rate w przypadku migrantów (2,5%) niż w przypadku rodowitych Szwedów (19%). Nie miało znaczenia czy migranci mieli doświadczenie zawodowe, a nawet obywatelstwo. – Badania naukowe przeprowadzone w dwudziestu europejskich państwach potwierdzają fakt, że migranci przymusowi radzą sobie gorzej na rynku pracy w porównaniu z rdzennymi mieszkańcami tych państw i migrantami ekonomicznymi – podsumowuje PIE.

fot. freepik.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka