Zanieczyszczenie powietrza ma poważny wpływ na zdrowie człowieka, oddziałując nie tylko na płuca i oskrzela, lecz także na błonę śluzową nosa i zatok. Jak podkreślają lekarze laryngolodzy, pyły zawieszone PM2,5 i PM10 mogą prowadzić do przewlekłych stanów zapalnych górnych dróg oddechowych. Smog zwiększa również ryzyko rozwoju astmy, chorób układu krążenia i nowotworów. W Polsce zła jakość powietrza może przyczyniać się nawet do 46 tys. przedwczesnych zgonów rocznie.
Specjaliści zwracają uwagę, że zanieczyszczenia powietrza oddziałują na górne drogi oddechowe w podobnym stopniu jak na dolne, czyli oskrzela i płuca. – Smog i pyły, takie jak PM2,5 i PM10, powodują ogromne spustoszenie w zatokach, uszkadzając nabłonek nosa i zatok oraz powodując przewlekły obrzęk. Tacy pacjenci niejednokrotnie trafiają do laryngologa z objawami zapalenia zatok albo alergii, a okazuje się, że przyczyna jest związana właśnie ze smogiem. Główne objawy związane z wpływem smogu na zatoki to przede wszystkim niedrożny nos i częste infekcje górnych dróg oddechowych – wyjaśnia dr hab. n. med. Mirosław Szczepański, otolaryngolog i chirurg głowy i szyi z Centrum Medycznego AlmiMed.
Rosnąca liczba takich przypadków powoduje także zwiększone zapotrzebowanie na leczenie specjalistyczne, w tym operacje endoskopowe zatok przynosowych. Pacjenci najpierw poddawani są leczeniu zachowawczemu, jednak w wielu sytuacjach konieczne okazuje się leczenie chirurgiczne. Lekarz podkreśla, że problem ma nie tylko wymiar zdrowotny, lecz także społeczny i ekonomiczny. – Pacjenci trafiający do laryngologów to koszty związane z leczeniem, zarówno ambulatoryjnym, jak i operacyjnym, jeśli leczenie zachowawcze nie pomaga. Pacjenci częściej przebywają na zwolnieniach lekarskich związanych z rozwojem przewlekłych zapaleń zatok. Trzeci problem to oczywiście gorsza jakość życia, bo taka osoba zdecydowanie gorzej się czuje w ciągu dnia, jakby miała infekcję, a jednocześnie jej wydajność bardzo spada. Dotyczy to zarówno życia zawodowego, jak i poza pracą – tłumaczy dr hab. Mirosław Szczepański.
Według danych zespołu roboczego do spraw wpływu zanieczyszczenia powietrza na zdrowie działającego przy ministrze zdrowia zła jakość powietrza przyczynia się w Polsce do ok. 46 tys. przedwczesnych zgonów rocznie. Jest to liczba wyższa niż łączna liczba zgonów spowodowanych wypadkami, zakażeniem HIV i uzależnieniami. Najbardziej narażone na negatywne skutki smogu są dzieci do 5. roku życia, osoby starsze, kobiety w ciąży oraz pacjenci cierpiący na choroby przewlekłe. Najdrobniejsze cząsteczki pyłów mogą nawet przenikać przez łożysko do organizmu płodu. Zanieczyszczenia powietrza nasilają także astmę i przewlekłe choroby płuc, które należą do najczęstszych przyczyn wizyt w podstawowej opiece zdrowotnej i hospitalizacji. Smog wiązany jest również ze zwiększonym ryzykiem raka płuca, nadciśnienia tętniczego, niewydolności serca, choroby niedokrwiennej serca i udarów. Badania wskazują także na jego związek z rozwojem cukrzycy typu 2 oraz zaburzeń metabolicznych.
Analizy Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego z 2024 r. pokazują, że nawet krótkotrwałe epizody wysokiego stężenia zanieczyszczeń mogą prowadzić do nagłych hospitalizacji. Dotyczy to szczególnie dzieci, u których smog sprzyja częstszym infekcjom, rozwojowi astmy oraz zaburzeniom funkcji poznawczych i rozwoju neurologicznego. – Grupy bardziej narażone to przede wszystkim mieszkańcy dużych miast, gdzie zanieczyszczenie w centrum miasta jest zdecydowanie większe, bądź miejscowości, które są szczególnie narażone na emisje z pieców grzewczych. Pacjenci w dużych miastach dużo częściej trafiają do laryngologa z racji narażenia. Część z nich w ogóle nie stosuje ochrony dróg oddechowych odpowiednimi maseczkami. Część wychodzi na spacery czy uprawia sporty na zewnątrz w momencie, kiedy są alerty smogowe – zwraca uwagę dr hab. Mirosław Szczepański.
Zdaniem lekarzy w okresach wysokiego stężenia zanieczyszczeń należy ograniczać aktywność na zewnątrz. Jeśli jednak wyjście z domu jest konieczne, warto zadbać o odpowiednią ochronę przed wdychaniem pyłów. Pomocne może być stosowanie masek filtrujących klasy FFP2 lub FFP3, a także korzystanie z oczyszczaczy powietrza w mieszkaniach.
Z raportu Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego „Mapa postaw społecznych wobec zanieczyszczeń powietrza w Polsce” wynika, że 90% Polaków uznaje smog za przyczynę poważnych chorób, jednocześnie tylko 43% badanych ma świadomość jego wpływu na układ sercowo-naczyniowy. Niewielka część społeczeństwa monitoruje na co dzień jakość powietrza (29%), a jeszcze mniej osób korzysta z oczyszczaczy powietrza w domach (19%).
fot. freepik.com
oprac. /kp/
Rynek pracy / Edukacja






.jpg)
