Rosnące ceny ropy naftowej mogą w najbliższym czasie przełożyć się nie tylko na ceny paliw, lecz także na sytuację gospodarczą, rynek pracy i codzienne funkcjonowanie przedsiębiorstw. Wyższe ceny energii i transportu zwiększają koszty działalności firm, co może wpływać na ceny towarów i usług oraz przyczyniać się do wzrostu inflacji. W tej sytuacji eksperci wskazują na potrzebę ograniczania zużycia paliw i wprowadzania rozwiązań, które pomogą zmniejszyć presję kosztową w gospodarce i poprawić efektywność energetyczną transportu.
Rekomendacje przedstawiła Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA), która opublikowała zestaw działań skierowanych do rządów, przedsiębiorstw i gospodarstw domowych. Skok cen paliw wywołała wojna USA i Izraela z Iranem. – Niedawno rozpoczęliśmy największą w historii akcję uwolnienia awaryjnych zapasów ropy. Pozostaję w ścisłym kontakcie z kluczowymi rządami na całym świecie, w tym głównymi producentami i konsumentami energii, w ramach naszej międzynarodowej dyplomacji energetycznej – poinformował Fatih Birol, dyrektor wykonawczy IEA. Celem proponowanych rozwiązań jest ograniczenie skutków gwałtownego wzrostu cen ropy oraz zmniejszenie obciążeń dla konsumentów i gospodarki. W ocenie agencji część działań może zostać wdrożona stosunkowo szybko, a ich efektem byłoby zmniejszenie zapotrzebowania na paliwa i ograniczenie kosztów ponoszonych przez społeczeństwo.
Jedną z propozycji jest szersze wykorzystywanie pracy zdalnej, która pozwala ograniczyć liczbę codziennych dojazdów do pracy, a tym samym zmniejszyć zużycie paliwa i emisję zanieczyszczeń.
Wśród proponowanych działań znalazły się także rozwiązania dotyczące transportu drogowego. Eksperci sugerują wprowadzenie niższych limitów prędkości na autostradach, co najmniej o 10 km/h, ponieważ spokojniejsza jazda pozwala znacząco ograniczyć zużycie paliwa. IEA zwraca także uwagę na potrzebę promowania transportu publicznego i wprowadzenia w dużych miastach systemów ograniczających ruch samochodów prywatnych, np. poprzez rotacyjny dostęp pojazdów do dróg w zależności od numerów tablic rejestracyjnych.
W raporcie wskazano również na możliwość ograniczenia zużycia oleju napędowego dzięki bardziej efektywnym praktykom w transporcie i logistyce. Chodzi m.in. o właściwą konserwację pojazdów, optymalizację załadunku i bardziej ekonomiczny styl jazdy. Agencja zachęca także do rezygnowania z podróży lotniczych w sytuacjach, gdy istnieją alternatywne środki transportu.
Zdaniem IEA ważną rolę w ograniczaniu skutków kryzysu energetycznego mogą odegrać również rządy. Władze publiczne mogą wprowadzać odpowiednie regulacje, promować oszczędność energii i kierować wsparcie finansowe do osób najbardziej dotkniętych wzrostem cen paliw. Doświadczenia z wcześniejszych kryzysów pokazują, że bardziej skuteczne są precyzyjnie ukierunkowane mechanizmy pomocy niż szeroko zakrojone subsydia.
Eksperci podkreślają jednak, że proponowane działania nie są w stanie całkowicie zneutralizować skutków zakłóceń na światowym rynku ropy. Mogą natomiast pomóc ograniczyć presję kosztową i zmniejszyć zużycie paliw w okresie niestabilności. Według analityków kluczowe znaczenie dla stabilizacji globalnego rynku energii ma przywrócenie normalnego transportu surowców przez cieśnina Ormuz, jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie.
fot. freepik.com
oprac. /kp/
Rynek pracy / Edukacja





