W ostatnich latach rośnie udział absolwentów branżowych szkół I stopnia wśród wszystkich osób kończących szkoły ponadpodstawowe. Dane wskazują, że w 2020 r. stanowili oni ok. 10% absolwentów, czyli 38,9 tys. osób. Cztery lata później odsetek ten wzrósł do 15,1%, co odpowiada 68,6 tys. absolwentów. Oznacza to wzrost o ponad 76% w ciągu czterech lat. Jednocześnie zmniejszył się udział absolwentów liceów ogólnokształcących i techników. W przypadku tych pierwszych spadł on z 47% w 2020 r. do 41% w 2024 r., natomiast w technikach – z 29% do 25%. – W praktyce oznacza to stopniowe odchodzenie od modelu, w którym bardzo wyraźnie dominuje liceum ogólnokształcące, na rzecz zrównoważonej struktury z silną ścieżką kształcenia zawodowego przygotowującą do wykonywania konkretnych profesji. Wzrostowi popularności tego typu szkolnictwa towarzyszy powstawanie szkół branżowych I stopnia. Zgodnie z danymi GUS ich liczba wzrosła o 11% między 2017 r. a 2024 r. – z 1167 do 1299 – podkreśla Cezary Przybył, doradca w Zespole Analiz Procesów Społecznych w Polskim Instytucie Ekonomicznym.
Ekspert zwraca uwagę, że struktura kształcenia w tych szkołach pozostaje od kilku lat stosunkowo stabilna i skoncentrowana wokół kilku najczęściej wybieranych zawodów. Wśród absolwentów z 2023 r. najpopularniejszym kierunkiem był mechanik pojazdów samochodowych, a kolejne miejsca zajmowali fryzjer i kucharz. Łącznie dziesięć najczęściej wybieranych profesji skupiało aż 78% wszystkich absolwentów szkół branżowych. Do tej grupy należeli jeszcze: sprzedawca, monter zabudowy i robót wykończeniowych w budownictwie, elektryk, cukiernik, stolarz, elektromechanik pojazdów samochodowych oraz ślusarz. Zestaw najpopularniejszych zawodów praktycznie nie zmienił się od 2020 r. Na tym tle wyróżnia się zawód elektryka, w którym odnotowano wyraźny wzrost liczby absolwentów. – Między 2020 r. a 2023 r. liczba absolwentów szkół o takim profilu wzrosła o ponad połowę – z 1,6 tys. do 2,5 tys., co może odzwierciedlać rosnące zapotrzebowanie rynku. Elektryk niezmiennie od 2018 r. identyfikowany był jako tzw. zawód deficytowy. W 2026 r. prognozowano jego deficyt w 2/3 powiatów w Polsce – zaznacza Cezary Przybył.
Analizy dotyczące losów absolwentów pokazują, że osoby kończące szkoły branżowe I stopnia stosunkowo szybko pojawiają się na rynku pracy – w drugim roku po ukończeniu szkoły ponad połowa z nich podjęła zatrudnienie. W marcu 2025 r. pracowało 43% absolwentów z rocznika 2023, czyli ponad dwa razy więcej niż we wrześniu 2023 r., kiedy bezpośrednio po zakończeniu nauki pracowało 19% z nich. Część absolwentów łączyła pracę z dalszą edukacją, co dotyczyło ok. 10% osób. – Najwyższy poziom zatrudnienia był wśród absolwentów szkół kształcących ślusarzy, stolarzy i elektryków. Pozostali absolwenci podjęli wyłącznie dalszą naukę (17%), posiadali status bezrobotnego (10%) lub byli nieobecni w rejestrach administracyjnych (20%). Najwyższy odsetek zarejestrowanych bezrobotnych był wśród sprzedawców i kucharzy – wymienia ekspert PIE.
Różnice widoczne są także w poziomie wynagrodzeń osiąganych przez absolwentów poszczególnych zawodów. Najwyższe zarobki notują osoby wykształcone w kierunkach technicznych, zwłaszcza elektrycy i ślusarze. Jednocześnie w przypadku niektórych profesji absolwenci stosunkowo szybko zbliżają się do średnich płac w danym zawodzie. Dotyczy to m.in. specjalistów robót wykończeniowych w budownictwie, stolarzy i mechaników pojazdów samochodowych. Większa różnica między zarobkami absolwentów a średnimi wynagrodzeniami w branży utrzymuje się natomiast w zawodach usługowych, takich jak kucharz, fryzjer czy sprzedawca. – Szkoła branżowa I stopnia daje relatywnie szybki start zawodowy, ale skala korzyści płacowych zależy od wybranego zawodu i popytu na konkretne umiejętności – podsumowuje Cezary Przybył.
fot. freepik.com
oprac. /kp/
Rynek pracy / Edukacja





