Firmy coraz ostrożniej podchodzą do planowania zatrudnienia. Z najnowszego raportu „Barometr Rynku Pracy 2026” przygotowanego przez Gi Group Holding wynika, że w najbliższym kwartale zwiększenie liczby etatów planuje 13,7% przedsiębiorstw, czyli o 3 p.p. mniej niż rok temu. Jednocześnie 9,8% przewiduje redukcję zatrudnienia, co stanowi najwyższy poziom od 2017 r. Najczęściej deklarowanym scenariuszem pozostaje jednak utrzymanie obecnego poziomu zatrudnienia, na co wskazuje ponad 72% organizacji.
Dane pokazują, że przedsiębiorstwa koncentrują się przede wszystkim na stabilizacji i efektywności działania. – Firmy podejmują decyzje kadrowe z jeszcze większą ostrożnością, koncentrując się na efektywności operacyjnej, optymalizacji kosztów oraz zapewnieniu ciągłości działania. Rzadziej planują rozbudowę zespołów, częściej dopuszczają redukcje lub zamrożenia rekrutacji. W praktyce oznacza to skupienie na kluczowych stanowiskach, zmiany w organizacji pracy i częstsze niż dotychczas przesunięcia wewnętrzne – tłumaczy Marcos Segador Arrebola, dyrektor zarządzający Gi Group Holding.
Największą skłonność do zwiększania zatrudnienia wykazują przedsiębiorstwa z branży handlowej i usługowej, gdzie takie plany deklaruje odpowiednio 19% i 15% firm. W sektorze produkcyjnym odpowiedziało tak 11% respondentów, a 78% przedsiębiorstw koncentruje tutaj się na utrzymaniu obecnego poziomu zatrudnienia. Z kolei w sektorze publicznym plany zwiększania kadr należą do najrzadszych (7%), a część instytucji rozważa nawet redukcje etatów (13%). Ponadto największą gotowość do rekrutacji deklarują średnie (14%) i duże firmy (16%), choć także w tym przypadku widoczny jest spadek optymizmu w porównaniu z ubiegłym rokiem – wówczas deklarowało tak odpowiednio 20% i 19% podmiotów. Mniejsze przedsiębiorstwa w większym stopniu skupiają się na utrzymaniu obecnego stanu zatrudnienia i ostrożnie podchodzą do nowych naborów.
Raport wskazuje również na zmiany w strukturze rekrutacji. Przedsiębiorstwa najczęściej poszukują obecnie pracowników średniego szczebla (57,8%), a dopiero w dalszej kolejności pracowników niższego szczebla (44,8%). Rośnie także zainteresowanie pozyskiwaniem kadry zarządzającej (16%). – Może to świadczyć o wpływie automatyzacji na procesy operacyjne oraz rosnącym znaczeniu kompetencji specjalistycznych i koordynacyjnych. Równie istotny jest znaczący wzrost zapotrzebowania na kadrę wyższego szczebla. To przesunięcie w stronę ról o większym wpływie na strategię, rozwój firm i wyniki pokazuje, że firmy coraz silniej dostrzegają rolę funkcji zarządczych jako ważny czynnik efektywności – wyjasnia Paweł Prociak, dyrektor zarządzający Wyser Executive Search.
Jednocześnie wiele firm nadal mierzy się z trudnościami w pozyskiwaniu pracowników. 45,7% przedsiębiorstw przyznaje, że w ostatnich miesiącach miało problem ze znalezieniem kandydatów przynajmniej do jednej grupy stanowisk. Najczęściej dotyczy to wykwalifikowanej kadry wyższego szczebla (14,3%), ale problemy pojawiają się także w przypadku pracowników niższego i średniego poziomu. Z wyzwaniami mierzą się głównie organizacje średniej wielkości działające w handlu.
Pracodawcy jako główną przyczynę trudności rekrutacyjnych wskazują zbyt wysokie oczekiwania finansowe kandydatów – odpowiedziało tak ponad 50% z nich. Istotnym problemem pozostaje także niedopasowanie kompetencji do potrzeb firm (44,6%), rezygnacje kandydatów w trakcie procesu rekrutacyjnego (35,2%) i niewystarczająca liczba aplikujących osób (33,5%). – Z danych i obserwacji rynku wynika, że trudności związane z presją płacową, niedopasowaniem kompetencji oraz rezygnacją z uczestnictwa w rekrutacji wyraźnie się nasiliły na przestrzeni ostatniego roku. W efekcie proces pozyskiwania pracowników jest bardziej wymagający i mniej przewidywalny niż rok wcześniej – zwraca uwagę Grzegorz Gojny, dyrektor operacyjny Gi Group.
– Rekrutacje coraz częściej pełnią funkcję precyzyjnego uzupełniania zasobów kompetencyjnych. W warunkach zmian technologicznych, presji kosztowej i niepewności otoczenia biznesowego rośnie znaczenie strategicznego podejścia do budowania zespołów i inwestycji w rozwój pracowników. Obszary te stają się istotnym czynnikiem konkurencyjności firm – podsumowuje ekspert.
fot. freepik.com
oprac. /kp/
Rynek pracy / Edukacja








