• +48 533 367 799

Branża budowlana narzeka na brak pracowników

Najbardziej wyjazd Ukraińców odczuły mniejsze firmy, które są podwykonawcami generalnych wykonawców.

Branża budowlana narzeka na brak pracowników

Polski sektor budownictwa jest bardzo silnie uzależniony od pracowników z zagranicy. W branży tej pracuje 1,2-1,3 mln osób, a 400 do 500 tys. to pracownicy z zagranicy. 80% z nich to obywatele Ukrainy, którzy w dużej liczbie tuż po wybuchu wojny zeszli z polskich budów. Według szacunków Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa w sektorze ubyło od 90 do 100 tys. Ukraińców. Jest to poważnym problem zwłaszcza w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw, w których udział pracowników z Ukrainy był największy. Właśnie takie firmy są zazwyczaj podwykonawcami generalnych wykonawców. Według danych GUS na niedobór pracowników jako barierę działalności wskazuje nieco ponad 40% przedsiębiorców z sektora.

GUS wskazuje, że w pierwszej połowie roku rozpoczęto budowę 119,7 tys. mieszkań, czyli o 17,2% mniej niż przed rokiem. Wśród deweloperów spadek ten wynosił nawet więcej – 18,4%. – Na szczęście zapotrzebowanie na pracowników w branży budowlanej, chociaż jest wysokie, to znajduje się na niższym poziomie, niż było to w okresach dużych kumulacji pracy w całym segmencie budownictwa, np. w 2007-2008 roku czy w latach 2018-2019. Być może to dlatego jestem przekonany, że polskie firmy bez pracowników z Ukrainy na razie sobie poradzą – ocenia dr Damian Kaźmierczak, główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Jak podkreśla ekspert, cały segment infrastrukturalny oczekuje na napływ nowych środków unijnych z budżetu unijnego na lata 2021-2027 czy ze środków z KPO. Jego zdaniem problem niedoboru pracowników zacznie być znacznie bardziej odczuwalny wraz z powrotem natężenia inwestycji publicznych po 2023 r. – W latach 2024, 2025, 2026 musimy się przygotowywać na kumulację robót budowlanych w sektorze budownictwa. Dzisiaj pracowników z Ukrainy jest nam bardzo trudno zastąpić. Należy zwrócić uwagę i przeanalizować, skąd pochodzą inni pracownicy zagraniczni, którzy na polskich budowach od kilku lat pracują w pocie czoła. To przede wszystkim pracownicy z Białorusi, Mołdawii, Kaukazu, głównie z Gruzji, i z Azji Centralnej, mam tutaj na myśli przede wszystkim Uzbekistan czy Tadżykistan – tłumaczy dr Damian Kaźmierczak,

W czerwcowej analizie badań koniunktury GUS PZPB wskazuje, że firmy budowlane postrzegają dziś ogólną sytuację w budownictwie jako umiarkowanie złą, przy czym bardziej negatywne nastawienie mają mniejsze podmioty. Problemem dla podwykonawców jest wzrost kosztów materiałów budowlanych – 77,3% firm uznało ten czynnik za barierę w działalności. Kolejną są wysokie koszty zatrudnienia, na które wskazało 71,4% firm.

fot. pixabay.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka