• +48 533 367 799

Ameryka Południowa nowym kierunkiem rekrutacji pracowników do polskich firm

Polscy pracodawcy otwierają się na coraz to odleglejsze kierunki migracji zarobkowej, jednak rekrutacja takiego pracownika to kwestia kilku tygodni, a nawet miesięcy.

Ameryka Południowa nowym kierunkiem rekrutacji pracowników do polskich firm

Międzynarodowe agencje pracy specjalizujące się w rekrutacji robotników fizycznych do polskich przedsiębiorstw, do niedawna rekrutujące głównie ze Wschodu, z powodów geopolitycznych zmuszone są sięgnąć po pracowników również z Zachodu. Poza obywatelami Ukrainy, Białorusi czy Armenii i Gruzji agencje rekrutują przede wszystkim pracowników z krajów Azji Środkowej jak Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i Uzbekistan oraz dalszej Azji – Indonezji, Filipin, Wietnamu, Indii, Bangladeszu, Nepalu czy Pakistanu. Ostatnio dołączyła do nich Malezja oraz dwa kraje Ameryki Południowej: Peru i Kolumbia.

Jak tłumaczy Damian Guzman, zastępca dyrektora generalnego Gremi Personal, brak nowej siły roboczej z Ukrainy z powodu trwającej od siedmiu miesięcy wojny, jaką Rosja wypowiedziała Ukrainie, spowodowała, że polscy przedsiębiorcy z powodu coraz większych braków pracowników fizycznych musiały oswoić się z myślą, że pracownicy fizyczni dla ich biznesu mogą też pochodzić z krajów kulturowo odmiennych. – Z naszego doświadczenia wynika, że wystarczy jedno pozytywne doświadczenie z zatrudnieniem innej narodowości, niż dotychczas zatrudniona, żeby pracodawcy otwierali się na kolejne – wyjaśnia.

– Testujemy różne narodowości w różnych obszarach, nie można powiedzieć, że jakaś narodowość monopolizuje jedną branżę – zatrudniamy ich i w przemyśle mięsnym, przetwórstwie rybnym, ale też w logistyce i firmach technologicznych – wyjaśnia Anna Dzhobolda, dyrektor departamentu rekrutacji międzynarodowych Gremi Personal. – Cieszy nad to, że polscy pracodawcy otwierają się na coraz to odleglejsze kierunki migracji zarobkowej, jednak trzeba pamiętać, że rekrutacja takiego pracownika to kwestia kilku tygodni, a nawet miesięcy, nie tak jak w przypadku Ukraińców, którzy są dostępni na rynku pracy niemal od ręki. Procedury są dłuższe, większy jest odsetek odmów wiz, więc myśląc o zatrudnieniu takiego pracownika na sezon zimowy, trzeba myśleć już dziś – tłumaczy ekspertka.

fot. unsplash.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka