• +48 533 367 799

Firmy chcą najlepszych kandydatów, ale nie są przygotowane finansowo

65% pracodawców przyznaje, że oczekiwania chętnych do pracy, również tych, którzy z uwagi na swoje atuty i ogromny potencjał dostaliby ją od ręki, są zbyt wysokie.

Firmy chcą najlepszych kandydatów, ale nie są przygotowane finansowo

Pracodawcy chcą najlepszych kandydatów, ale nie są na nich przygotowani finansowo. Gdy idealny kandydat chce zarabiać więcej niż zakładał budżet firmy, tylko 11% pracodawców zatrudnia osobę, która wypadła najlepiej, a jej oczekiwania finansowe przewyższają oferowane wynagrodzenie. Pozostali szukają dalej lub zatrudniają kogoś na kogo ich stać i kto nie był kandydatem pierwszego wyboru – wynika z badania Grupy Progres.

Według 68% przedsiębiorców osoby zgłaszające się do nich po etat nie mają odpowiednich kompetencji. Z drugiej strony firmy, które szukają tylko najlepszych osób, nie są gotowe na ich zatrudnienie, o czym przekonują się już w trakcie rozmowy rekrutacyjnej. 65% organizacji przyznaje, że oczekiwania chętnych do pracy, również tych, którzy z uwagi na swoje atuty i ogromny potencjał dostaliby ją od ręki, są zbyt wysokie.

– Okazuje się, że w większości przypadków przedsiębiorstwa boleśnie przekonują się, że nie są gotowe, by zatrudniać najlepszych pracowników, których oczekiwania dotyczące wynagrodzenia przekraczają możliwości budżetowe przeznaczone na dane stanowisko. Zdarza się, że kandydat jest w stanie obniżyć swoje oczekiwania – w sytuacji, gdy przedstawi mu się inne korzyści płynące z podjęcia zatrudnienia w firmie, jak np. szanse rozwoju i ewentualny awans związany z wyższymi zarobkami. To jednak nie jest częste ustępstwo, szczególnie teraz, gdy w cenie są wykwalifikowani specjaliści, którzy nie obawiają się braku pracy – wiedzą bowiem, że znajdą zatrudnienie, jeśli nie w jednej, to w drugiej firmie – wskazuje Magda Dąbrowska, wiceprezes Grupy Progres.

Na ustępstwo i podniesienie kwoty wypłaty, gdy kandydat jest idealny na dane stanowisko, zdecydowało się jedynie 11% badanych. Inni szukają dalej lub – jeśli nie mają czasu na długą rekrutację – przyjmują do zespołu kandydata drugiego lub trzeciego wyboru i inwestują w jego rozwój np. zapewniając mu kursy i szkolenia.

Zdaniem ekspertów Grupy Progres sytuację, gdy do firmy zgłaszają się osoby, na zatrudnienie, których danej organizacji nie stać, może poprawić dyrektywa unijna o równości i przejrzystości wynagrodzeń, która weszła w życie 6 czerwca 2023 r. Na dostosowanie prawa krajowego do unijnych przepisów kraje członkowskie mają 3 lata. Zgodnie z przepisami pracodawca będzie musiał ujawnić kandydatom wysokość pensji lub jej widełki na danym stanowisku, jednak nie musi tego robić publicznie, w ogłoszeniu o pracę. Może zdecydować się na drugą opcję, którą dyrektywa dopuszcza, czyli przekazać tę informację jedynie kandydatom zaproszonym na rozmowę rekrutacyjną. Będzie mógł podać kwotę w formie widełek płacowych lub minimalnego początkowego progu wynagrodzenia, jednak nie później niż przed rozmową o pracę. Na ten moment tylko 13% badanych firm deklaruje, że prowadzi politykę pełnej jawności zarobków, również w ogłoszeniach o pracę.

fot. freepik.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka