Najnowsze dane dotyczące rynku pracy wskazują na wzrost liczby osób bezrobotnych w Polsce, choć jednocześnie utrzymuje się wysoki poziom zatrudnienia. Informacje pochodzące zarówno z powiatowych urzędów pracy, jak i z Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności pokazują, że w styczniu liczba zarejestrowanych bezrobotnych była wyższa o ok. 45 tys. w porównaniu z grudniem 2025 r. W skali całego ubiegłego roku zwiększyła się natomiast o blisko 100 tys. Dane ankietowe potwierdzają tę tendencję – stopa bezrobocia wzrosła z 2,8% w czwartym kwartale 2024 r. do 3,2% w analogicznym okresie 2025 r.
Jak zwraca uwagę Paula Kukołowicz, kierownik Zespołu Analiz Procesów Społecznych w Polskim Instytucie Ekonomicznym, część tego wzrostu wynika ze zmian w przepisach dotyczących rejestracji w urzędach pracy. – Po zmianie prawa możliwe jest rejestrowanie się osób bezrobotnych w urzędach pracy właściwych ze względu na miejsce zamieszkania, a nie zameldowania. Otwarto również ścieżkę do rejestracji rolnikom posiadającym najmniejsze gospodarstwa rolne – wskazuje ekspertka.
Pomimo rosnącej liczby bezrobotnych w Polsce pracuje obecnie rekordowa liczba osób. Według danych BAEL w 2025 r. liczba pracujących wzrosła do 17,3 mln – to o ok. 99 tys. więcej niż rok wcześniej. Podobne wnioski płyną z danych dotyczących gospodarki narodowej (nie obejmują one osób pracujących na podstawie nieoskładkowanych umów cywilnoprawnych ani części zatrudnionych w jednostkach budżetowych zajmujących się obroną narodową i bezpieczeństwem publicznym). W okresie od stycznia do września 2025 r. liczba osób pracujących zwiększyła się w tych przypadku o ok. 80 tys., osiągając poziom 15,1 mln. – Równoczesny przyrost liczby bezrobotnych oraz liczby pracujących wskazuje, że rośnie aktywność zawodowa, a więc coraz więcej Polaków pracuje lub chce pracować i szuka ku temu sposobności – tłumaczy Paula Kukołowicz.
Zdaniem ekspertki statystyki wskazują także na zmiany w strukturze zatrudnienia i pojawiające się niedopasowanie między zapotrzebowaniem pracodawców a dostępnością pracowników. W okresie od stycznia do września 2025 r. największe spadki zatrudnienia odnotowano w rolnictwie (o 29 tys., czyli 2,5%), handlu (23 tys., 1%) i przemyśle (17%, 0,5%). – Spadek zatrudnienia w rolnictwie może być tłumaczony ułatwieniami w rejestracji rolników jako osób bezrobotnych. Dane dotyczące zatrudnienia w produkcji przemysłowej i handlu wskazują jednak, że polska gospodarka traci miejsca pracy w sektorach, które tradycyjnie wchłaniały największą liczbę pracowników o średnich i niskich kwalifikacjach – komentuje Paula Kukołowicz.
Jednocześnie w niektórych sektorach odnotowano wzrost zatrudnienia. Największy przyrost liczby pracowników wystąpił w budownictwie (33 tys., czyli 3,2%), administrowaniu i działalności wspierającej (29 tys., 5,3%), administracji publicznej (21 tys., 2%), działalności profesjonalnej i naukowej (16 tys., 1,9%) oraz edukacji (13 tys., 1%).
Ekspertka PIE podkreśla, że ogólny obraz rynku pracy pozostaje umiarkowanie stabilny, choć widoczne są istotne zmiany strukturalne. Z danych wynika, że niemal cały wzrost zatrudnienia w ostatnim okresie został wygenerowany przez mikroprzedsiębiorstwa i osoby samozatrudnione. – Z kolei zatrudnienie w małych, średnich i dużych podmiotach spadło w Polsce w 2025 r. o 0,8%. Zmiany te wskazują na rosnące rozdrobnienie polskiej gospodarki, co długoterminowo może być zwiastunem problemów z podtrzymaniem tempa wzrostu produktywności w polskiej gospodarce. Wskazuje na to spadek zatrudnienia w największych podmiotach, posiadających większy kapitał i ponoszących wyższe nakłady inwestycyjne, oraz wzrost zatrudnienia w mikrofirmach. Równocześnie liczba ofert pracy w urzędach pracy oraz na portalach rekrutacyjnych jest niższa niż w poprzednich latach – podsumowuje Paula Kukołowicz.
fot. freepik.com
oprac. /kp/
Rynek pracy / Edukacja






