• +48 533 367 799

Nie każdy dochód oznacza konieczność zapłaty podatku

W 2025 r. przeciętny podatek dochodowy wyniósł ok. 5 tys. zł, czyli o blisko 1,5 tys. zł więcej niż w 2023 r.

Nie każdy dochód oznacza konieczność zapłaty podatku

Zbliża się termin rozliczenia rocznego podatku dochodowego. Choć polski system podatkowy opiera się na zasadzie powszechności opodatkowania, przewiduje on wiele wyjątków, ulg i zwolnień, które w praktyce pozwalają zatrzymać całość lub znaczną część uzyskanych środków.

Sytuacja finansowa gospodarstw domowych w Polsce w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Według Głównego Urzędu Statystycznego w 2024 r. przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wyniósł 3167 zł, co w skali roku daje ok. 38 tys. zł. Oznacza to wzrost o ponad 18% w porównaniu z rokiem poprzednim. Wraz z dochodami rosną jednak także wydatki. W tym samym okresie przeciętne miesięczne wydatki wyniosły 1878 zł na osobę, czyli niemal 15% więcej niż rok wcześniej.

Wzrost dochodów przekłada się również na wysokość płaconych podatków. Z raportu PITax wynika, że w 2025 r. przeciętny podatek dochodowy wyniósł ok. 5 tys. zł, czyli o blisko 1,5 tys. zł więcej niż w 2023 r. Mimo to nie każdy podatnik musi faktycznie oddać część swoich dochodów fiskusowi. W ubiegłym roku podatku dochodowego nie zapłacił co trzeci Polak. Wynika to z obowiązujących przepisów, które w wielu przypadkach pozwalają na zwolnienie z opodatkowania lub zastosowanie preferencyjnych zasad rozliczeń.

Jak zauważa Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres, w debacie publicznej często upraszcza się temat podatków, sprowadzając go do przekonania, że każdy dochód musi zostać opodatkowany. – Tymczasem system przewiduje wiele sytuacji, w których on nie występuje – czy to ze względu na niskie dochody, charakter świadczenia czy szczególne regulacje ustawowe. Dzięki temu część przychodów może być całkowicie zwolniona z opodatkowania lub rozliczana na preferencyjnych zasadach, co oznacza, że w naszych portfelach zostaje więcej środków – podkreśla.

Jednym z najważniejszych elementów wpływających na wysokość podatku jest kwota wolna od podatku. W 2026 r. wynosi ona 30 tys. zł. Oznacza to, że osoby rozliczające się na zasadach ogólnych, składające formularz PIT-36 lub PIT-37, nie zapłacą podatku, jeśli ich roczny dochód nie przekroczy tej kwoty. Dochód może pochodzić z różnych źródeł, m.in. z pracy na etacie, umów cywilnoprawnych czy drobnej działalności nierejestrowanej. Kwota wolna nie obejmuje jednak przychodów opodatkowanych podatkiem liniowym, ryczałtem ani dochodów z kapitałów pieniężnych czy sprzedaży nieruchomości, które rozliczane są na innych formularzach podatkowych. Jak przypomina Magda Dąbrowska, nawet w sytuacji, gdy podatek do zapłaty wynosi zero złotych, obowiązek złożenia zeznania podatkowego pozostaje aktualny.

Istnieje także szeroka grupa dochodów, które w ogóle nie podlegają opodatkowaniu. Dotyczy to m.in. świadczeń społecznych, takich jak zasiłki, świadczenia rodzinne i wychowawcze, w tym program 800+, czy środki wypłacane w ramach Rodzinnego Kapitału Opiekuńczego. Ze względu na ich charakter nie trzeba ich wykazywać w zeznaniu podatkowym.

Podatek nie zawsze pojawia się również w przypadku części transakcji prywatnych. Sprzedaż rzeczy ruchomych, takich jak samochód, sprzęt RTV czy meble, nie podlega opodatkowaniu, jeśli nastąpi po upływie pół roku od końca miesiąca ich nabycia. W przypadku nieruchomości obowiązuje dłuższy okres – sprzedaż jest zwolniona z podatku, jeśli nastąpi po pięciu latach od końca roku, w którym doszło do zakupu lub wybudowania.

Do przychodów, których nie trzeba wykazywać w rocznym rozliczeniu, należą również te, od których podatek jest pobierany automatycznie przez płatnika, np. odsetki od lokat bankowych czy rachunków oszczędnościowych. Podobne zwolnienia obejmują wybrane świadczenia pracownicze, m.in. diety z tytułu podróży służbowych, świadczenia związane z bezpieczeństwem i higieną pracy, a także część świadczeń finansowanych z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Preferencyjne zasady dotyczą również niektórych stypendiów, zapomóg, nagród czy odszkodowań, o ile spełniają warunki określone w przepisach.

Obowiązek podatkowy nie zawsze pojawia się także przy drobnej aktywności zarobkowej w Internecie. Dochody osiągane online mogą mieć różną formę, od sprzedaży w internecie i usług zdalnych, takich jak korekta tekstów, grafika czy konsultacje, po marketing afiliacyjny oraz sprzedaż produktów cyfrowych, np. kursów lub e-booków. W wielu przypadkach możliwe jest prowadzenie takiej działalności bez rejestracji firmy, w ramach tzw. działalności nierejestrowanej. Jest to uproszczona forma aktywności zarobkowej, która nie wymaga wpisu do rejestru przedsiębiorców ani opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, a rozliczenie podatku następuje raz w roku.

Rozwiązanie to ma jednak swoje ograniczenia. Działalność nierejestrowana nie obejmuje zawodów wymagających koncesji i nie może być prowadzona przez osoby, które prowadziły działalność gospodarczą w ciągu ostatnich pięciu lat. Kluczowy jest także limit przychodów. Miesięcznie nie mogą one przekroczyć 75% minimalnego wynagrodzenia. W 2025 r. oznacza to kwotę 3499,50 zł. Po przekroczeniu tego limitu powstaje obowiązek zarejestrowania działalności gospodarczej w ciągu siedmiu dni. Magda Dąbrowska zwraca uwagę, że działalność prowadzona w Internecie podlega tym samym zasadom podatkowym, co każda inna forma zarobkowania. – Kluczowe znaczenie ma tu nie medium, lecz charakter, skala i powtarzalność osiąganych przychodów. Działalność nierejestrowana to oczywiście wygodny sposób na zarabianie, ale wymaga dużej dyscypliny – pilnowania limitów i poprawnego rozliczenia rocznego. Nawet drobne błędy mogą skutkować koniecznością rejestracji firmy z mocą wsteczną lub dopłatą podatku – podkreśla.

fot. freepik.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka